pomimo tego, iż Settlers III jest kontynuacją części drugiej różni się od niej diametralnie. Poprawiona jest grafika, tak banalna i kwadratowa w wersji poprzedniej. Gracz w końcu ma kontrolę nad swoimi żołnierzami – sam może wybierać cele, miejsce i liczbę atakujących żołnierzy. Do wad należy fakt, iż budynki produkowane są stosunkowo długo, co nudzi większość graczy. Świetną zabawą jest obserwowanie mieszkańców i budowniczych, co na pewno jest na plus. Należy wspomnieć o dźwiękach. Przenoszą one nas w bajkowy klimat – nawet odgłosy wojenne podczas bitwy prowokują uśmiech na twarzach graczy. Wprowadzono wersję multiplayer, co jest bardzo ważnym krokiem naprzód – w końcu gracze z całego świata w bardzo prosty sposób mogą grać przeciwko sobie, a nie tylko przeciwko wirtualnym komputerom. Minusem niewątpliwie jest bardzo wolne poruszanie się statków i nie do końca dopracowane sterowanie nimi – czasem jest to bardzo kłopotliwe. Kolejnym minusem jest chyba cena tej gry. Nie jest to jakaś wybitna pozycja, a kwota 70-100 złotych odstraszy nie jednego gracza od kupna. Jednak z pewnością fani serii Settlers skuszą się na t ą część i na każdą następna. Gdyby zrobić zestawienie na pewno znalazłoby się tam więcej zalet niż wad.