Nie lubię, kiedy ludzie, którzy w swoim życiu chyba nigdy nie grali w żadne gry komputerowe wypowiadają się na ich temat jak eksperci czy też familijne gry planszowe jak i gry dla najmłodszych dzieci. Takie osoby często stwierdzają, że przemoc grach przekłada się na rzeczywistość, a czasem nawet że granie w brutalne gry automatycznie zamienia młody, podatny na rozmaite wpływy z zewnątrz umysł dziecka na umysł psychopatycznego mordercy. To są okropne bzdury, ponieważ profesjonalne badania dowiodły, że nie wywiera to większego nacisku na rozwój, na pewno nie większego od innych rozrywek jak choćby walki na drewniane miecze. Poza tym spędzanie czasu przed monitorem wbrew pozorom może nauczyć wielu przydatnych w dorosłości rzeczy, takich jak oszczędność pieniędzy, rozplanowywanie działań, szybkie myślenie, zachowywanie zimnej krwi, targowanie się. Nie wspominam nawet o ćwiczeniu refleksu oraz koordynacji, bo mimo, że jest to konsekwentnie powtarzane, ćwiczy się pewne konkretne reakcje podczas gry, nie każdy jest w stanie przejść pewne trudniejsze poziomy.